sobota, 11 listopada 2017

Cytrynowo-waniliowe faworki.

Nie wiem czy wiecie, ale dawniej na faworki mówili chrust i smażyli go najczęściej na smalcu. Ja zdecydowanie wolę faworki smażyć na oleju. W tym przypadku wybrałam #OlejWielkopolski i to był dobry pomysł. A tradycyjne faworki wzbogaciłam świeżo wyciśniętym sokiem z cytryny i cukrem waniliowym z prawdziwą wanilią. Nie ukrywam, że faworki wyszły pyszne, kruche i idealne. Bo kto powiedział, że faworki mają być tylko na karnawał. Można je przygotować gdy tylko mamy na nie ochotę. Zapraszam :)






Składniki:

Ciasto:
półtorej szklanki mąki tortowej
4 żółtka
1 łyżka cukru z prawdziwą wanilią
1 łyżka octu lub spirytusu
3-4 łyżki gęstej kwaśnej śmietany 12 %
1 łyżeczka soku z cytryny ( świeżo wyciśniętego )

dodatkowo:
cukier puder do posypania
olej do smażenia ( u mnie Wielkopolski )
mąka pszenna do podsypania stolnicy

Wykonanie:
 
 1. Z podanych składników zagniatamy elastyczne ciasto. Ciasto kilkakrotnie składamy i ubijamy tłuczkiem, aż na powierzchni pojawią się pęcherzyki powietrza. Następnie ciasto przykrywamy ściereczką i odstawiamy na godzinę w temperaturze pokojowej.

 2. Po tym czasie na lekko posypanej mąką stolnicy wałkujemy ciasto bardzo cienko, kroimy w prostokąty, na środku każdego zrobimy nacięcie i przeciągamy przez nie jeden koniec.



 3. Na rozgrzanym oleju smażymy faworki z obu stron na złoty kolor.

 4. Usmażone faworki odsączamy z nadmiaru tłuszczu na papierowym ręczniku. Oprószamy obficie cukrem pudrem i podajemy.

5. Smacznego życzę.

Rady:
Szklanka do odmierzania składników o pojemności 250 ml.
Zamiast cukru z prawdziwą wanilią można ewentualnie użyć jeden cukier waniliowy.

Przepis bierze udział w konkursie #olej konwenanse z Olejem Wielkopolskim.

A tutaj link do strony: www.olejkonwenanse.pl


#OLEJKONWENANSE z Olejem Wielkopolskim

8 komentarzy: